cyberkot.com - blogu v2.5
1 <- 36 37 38 39 40 -> 198
frontem do frontu Komentarze: 11
kto to jest: rano chodzi na czterech nogach, w południe na dwóch, a wieczorem na trzech...



co z tego, że znamy odpowiedź, skoro tak naprawdę nie wiemy, kim jest człowiek. skąd się bierze. z prochu powstaje - jakim cudem?
noszenie w brzuchu małego człowieka to coś zupełnie niesamowitego. ciągle nie mogą w to uwierzyć - jak to, siedzi tam jakiś pasażer i powoduje, że jem za pięciu albo nie mogę patrzeć na jedzenie?
niedługo każdy zobaczy, że w moim brzuchu ewidentnie coś się dzieje. na razie nie dopinam spodni i mam ochotę narzygać na tych wszystkich niedobrych ludzi w metrze, którzy się na mnie pchają. ale skąd oni mogą wiedzieć, nie mam na czole napisanego "ciężarna".

moje działania skupiają się obecnie na trzech frontach. to sporo, niestety, ale nie da się tego uniknąć.
po pierwsze, zmiany w pracy, co wymaga ode mnie elastyczności. ciężarne nie są elastyczne psychicznie, płaczą, denerwują się albo popadają w rezygnację, kiedy momentalnie zachciewa im się spać. no, wtedy jeszcze ziewają.

po drugie, prusaki. zrobiliśmy im ootekę (taką prusaczą dyskotekę śmierci). niestety niektóre śmią żyć i pokazywać się na oczy. walka trwa.

po trzecie, walczę ze swoim niepokojem. to chyba zupełnie normalne, ale męczące - myśleć o dzidziusiu, czy będzie zdrowy, czy wszystko dobrze się ułoży. tyle jeszcze czasu przed nami - 6 miesięcy.
trzecia sprawa obchodzi mnie oczywiście najbardziej. kiedy pojawia się dzidziuś, nie ma nic ważniejszego. więc pewnie będę tu zanudzać co jakiś czas czytelników wieściami, co u niego. a kto się nie wstydzi, niech się za nas pomodli :-)
najciekawsze ciągle przed nami Komentarze: 19
jak myślicie, chłopak czy dziewczyna?



wiadomo, faceci mają łatwiej.
nowe przyszło Komentarze: 2
Nowy Rok zaczęliśmy na prawym brzegu Wisły, na wysokim piętrze, wśród przyjaciół.



było wesoło, w końcu dobrze pożegnać ten trudny rok...



byłam krupierem (Michał O. rzekł: szulerem) i wszystkich męczyłam dziwnymi drinkami...



zdjęcia nie wyszły świetnie, ale porozsyłam w wolnej chwili.
cieszmy się, nowe przyszło!
1 <- 36 37 38 39 40 -> 198